po przesiadce z SE C510 na Vivaz'a (niby ta sama firma, ale...) parę dni(3 - skromnie dodam, że młody... to już byłem i nawet jak mi sie potrąci ostatnio podwyższony VAT - to i tak nie pomoże
) spędziłem na oswajaniu opornej materii, jaką po latach użytkowania wszelkiej maści Ericsson'ów i SE okazał się Vivaz
. Zapomnienie o starych nawykach to chyba największy ból
.Na początek stwierdzę, że parę rzeczy bym w nim znienił lub wyrzucił(np. durniaste melodyjki zwane szumnie dzwonkami oraz instrukcje użytkowania wpisaną... by zająć miejsce na karcie pamięci
zamiast jak w poprzednich modelach dodać książeczkę, po przejrzeniu której i krowa załapałaby o co biega ) a parę wręcz mnie zachwyciło! Na pewno nie będę zanudzał uczestników forum pytaniami typu: "jak szybko po rozmowie zablokować ekran i klawisze" - bo o takich pierdołach piszą w instrukcji użytkowania telefonu, ale widać, czytanie nie jest ulubioną domeną moich rodaków
To tyle, mam nadzieję, na dobry początek. Piszę o dobrym początku
, ale poprzednim zdaniem... pewnie wielu się naraziłem
a tak poza tym to
ze mnie!Pozdrawiam Wszystkich
Piotr


